Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia
nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie,
ochronę i opiekę.

Art.1 pkt 1 Ustawy o ochronie zwierząt


Od 1.03.2010 fundacja AFN jest wspierana przez
Matyldę i Mateusza Damięckich

Ratunku!!!

Pomoc pilnie potrzebna!


Strony:
<  1  2  


Wera

Malusia 2-miesięczna Wera z połamaną tylną łapką została przyniesiona do KV przez panią, która ją znalazła. Miała się nią później zająć ale jej się odwidziało więc kocinka miała trafić do schronu. Oczywiście doktor wykonała telefon do nas (słusznie chociaż w naszej sytuacji to ...samobój). No nic, na razie maluch pozostanie w lecznicy, jutro operacja. 



Po operacji

jest bardzo dzielna:

http://www.youtube.com/watch?v=EJEBd1bthiM

Jeżeli ktoś może czymkolwiek zasilić konto panienki to bardzo proszę o pomoc VWBank78 2130 0004 2001 0388 0143 0001 tytułem "koty Kraków - Wera"

Wera trafiła do domu, ma "pod łapą" dwoje weterynarzy więc gdzie jej będzie lepiej :)


80 kotów

80 KOTÓW POD OPIEKĄ, TAK ŹLE JESZCZE NIE BYŁO

Miewaliśmy dużo kotów ale takiej ilości jeszcze nigdy dotąd, wiele spośród nich wymagających opieki weterynaryjnej:


1. Franio - maluch podrzucony do czyjejś pracy                                

2. Kondzio - na ślepo wędrował ruchliwą ulicą

3. Puzon - kociak z łapką do rehabilitacji, w leczeniu

4. Dora - koteczka od upośledzonej osoby

5 - 6. Truskawka i Broszka - kociaki od kotki, którą przejechało

7. Madame - wyrzucona z domu ciężarna koteczka

8. Robi Bezogonek - chcieli go uśpić, bo wnyki zmiażdżyły mu ogon

9 - 10 Sezam i Kminek - przyjechały z Rzeszowa

11 - 14 Tymianek, Majeranek, Hana i Montana - kociaki, które lokatorzy bloku przeznaczyli do wytrucia

15 - 19 Piękna Helena i jej 4 maluszki - bezdomna rodzinka z Olkusza

20. Majka - 9-letni 'spadek" po nieżyjącej osobie

21. Mruczka - również kotka ze "spadku"

22 - 24  Krysia, Filip i Krwawa Mary - kociaki z tenczyńskich działek

25 - 26 2 z Kozłówka - dzikuski wzięte do leczenia

27. Pipi - koteczka z działek gdzie truto koty

28. Bercik - 13 -letni kotek "spadkowy", weteran, w naszej fundacji od 2 lat

29. Dzidka - jej opiekunka została wyrzucona z domu

30 - 32. Pcheła, Majka i Marcysia - kolejne spadkowe 10-latki, siostry

33. Bella - bezdomna koteczka wzięta do leczenia

34. Miko - kociak, kóry wypadł z okna, częściowo sparaliżowany, porusza się na wózeczku

35 - 39. Poziomka i Paskwalina, Pianka, Paula, Paprotka - kotki z działek gdzie pozostałe wytruto

40 - 42 Saga, Borówka, Wisienka - bezdomne kotki z Prokocimia

43. Ryfka - koteczka z obozu Auschwitz

44. Masza - wyrzucona cieżarna kotka, kóraw pierwszym napotkanym domu urodziął kociaki bez pytania na czyims łóżku

45 - 50. rodzina Murzynków - bezdomna rodzinka czarnych kotów, mamusia i kociaki 6-tygodniowe

51 - 53 Tepsa, Flip i Flap - bezdomne z Zakopiańskiej wzięte do leczenia

54. Sara - jako 3-tygodniowy kociak zabrana z rodzeństwem ze schroniska

55. Szarbonka - porzucona w Podgórzu koteczka

56. Murzyn - 13-letni kocurek z dzialek wzięty do leczenia, od 3 miesięcy w lecznicy, jest już nawet po tomografii

57. Łapek - chory kociak z dzialek, w leczeniu

58. Rysio - bezdomny maluch zabrany z czyjegoś ogródka

59 - 60. Re i Portos - kociaki  oddane z powodu sytuacji rodzinnej

61 - 65 mamusia i 4 maluszki - rozmnażana koteczka

66- 68 Rumcajs, Cypis i Hanka - kociaki z piwnicy, które administracja bloku  zakazała dokarmiać, w leczeniu

69 - 71 kociaki ze złomowiska - znalezione na złomowisku chore maluchy, w leczeniu

72 Arabika - mamusia Tymianka i reszty

73 - 75 maluszki - maluchy, które dzika kotka przestała karmić w wieku 2 tygodni

76 - 77 Leon i Leonka - bezdomne kociaki spod Hali Targowej

78. Wasyl - 2-miesieczny maluch znaleziony na chodniku, bardzo chory

79. Amelka domowa ciężąrna kota wyrzucona z domu, bardzo chora

80. Apolonia - znaleziony 2-miesięczny maluch wzięty do leczenia



i 72 inne


Puzon

Puzon ma ponad 2 miesiące i trudny start w życiu. Prawa przednia łapa wskutek urazu jest sparaliżowana. W ogóle na niej nie staje. Podkurcza ją do kolana i w ten sposób się porusza. Ma zachowane resztę czucia w tej łapince. Powalczymy o nią ;-(. Na razie jest trochę przestraszony więc zdjęć niewiele. Czeka nas długa i kosztowna rehabilitacja. Dziennie jest to ok 30 zł plus dość kosztowne leki (tylko 10 zastrzyków nivalinu to 80-100 zł). Wierzymy, że uda się uzyskać pomoc dla Puzona, że dzięki m.in. szlachetnym i wrażliwym na zwierzęcą krzywdę allegrowiczom uda nam się pomóc kociakowi.
Może okazać się z czasem, że łapka będzie nadawać się tylko do amputacji. Nie chcemy do tego dopuścić



Jest małym, rozkosznym, rozmruczanym kociakie. Chcemy dać mu szansę na normalne życie, aby mógł spadać na 4 łapki

 

Dla tych, których poruszył los Puzona i chcieliby go wesprzeć finansowo podaję nr konta


Nr konta: VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001

z dopiskiem "koty Kraków - Puzon"

a tutaj dla fanów Puzona (szczególnie dla jednego miłego Pana Doktora!) krótkie filmiki

http://www.youtube.com/watch?v=9NQyA8aCS5c

http://www.youtube.com/watch?v=QEVSWWuekXI

 

Puzon nieźle znosi rehabiltację, jest jakieś światełko w tunelu, mały w zabawie posługuje się tą łapką. Na razie to jednak początek, czekamy czynnie co dalej.

28.01.2011 r.

Puzon nie ma szczęścia, jest bardzo chory, śmiertelnie .. Dopadł go FIP. Pozostaje nam opieka paliatywna ...

------------------------

Nie ma już z nami Puzona ;((((


Kotowóz

To nie zwierzak potrzebujący pomocy ale coś bez czego pomoc naszym podopiecznym będzie mocno ograniczona a w pewnych przypadkach niemożliwa.

Nasz samochód fundacyjny marki Seat Inca rocznik '98 o przebiegu 380 tys km, popularnie zwany "kotowozem", służący do wożenia zwierząt z interwencji, do lecznic, domów tymczasowych, stałych, służący do przywożenia niezliczonych ilości karmy i żwirku dla naszych podopiecznych czy jedzenia dla bezdomnych kotów w różnych miejscach w Krakowie i poza nim,  lada dzień rozsypie się całkowicie tzn albo się w końcu złamie na pół albo wcześniej wysiądą mu pozostałe biegi w skrzyni. Obecnie nie działa już ani "jedynka" ani "piątka" więc przy okazji pali jak smok.  Nie stać nas na zakup kolejnego samochodu, tym robimy ok 3 tys km miesięcznie a dołożyć do obecnego choćby 1 zł to już wyrzucony pieniądz. Dlatego właśnie, pamiętając o dotychczasowej pomocy z Państwa strony, prosimy o wpłatę przynajmniej takiej jednej, symbolicznej złotówki na konto naszej fundacji z dopiskiem "kotowóz". Można również wziąć udział w kolejnej naszej aukcji na  allegro http://allegro.pl/afn-damieccy-kotom-dolacz-i-ty-kup-kalendarz-i1240974610.html . Im nowszy samochód uda nam się kupić tym dłużej powinien posłużyć. Czy nasi podopieczni mogą i tym razem liczyć na Państwa?



No i padł ostatnio na amen :(( Próbujemy jeszcze go reanimować tylko jaki to ma sens ...? Do zakupu kolejnego potrzebujemy jeszcze ok. 5 tys zł. Ponad 6 tys dzięki hojności naszych przyjaciół i sympatyków udało się nam uzbierac w ciągu 3 tygodni. Bardzo dziękujemy!!!

 

 

Dla przypomnienia nasz numer konta:

VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001

tytułem "kotowóz"

 

wszystkim serdecznie dziękujemy!!!

Oto Kotowóz II :)

 

z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży starego założylismy instalację gazową gdyż przy 3 tys km robionych miesięcznie i obecnych cenach paliwa szybko musielibyśmy przesiąść się na rowery a tak to moze dopiero wiosną:)


Szóstka z interwencji

Dzisiaj czekała na nas  interwencja w jednej ze wsi podtarnowskich. Wiedzieliśmy o dwóch psach uwiązanych w szczerym polu czy raczej przy kartoflisku, na krótkich łańcuchach, bez żadnej osłony przed deszczem czy słońcem, bez miski z wodą, wygłodniałe...Miały odstraszać dziki ... Człowiek to jednak pomysłowa bestia :[[

Zabraliśmy 6 psów, dwa faktycznie były w kartoflisku, na "stosownie długim" łańcuchu (karma i smycz to już nasze "eksponaty")



Reszta jak widać mieszkała w gospodarstwie w równie "stosownych" warunkach, ten krowi łańcuch to wbrew pozorom psi łańcuch.

Na szczęście bez zbędnych ceregieli właściciel zrzekł się zwierząt, dostał pouczenie aby nie przymierzał się do nowych, bo zakończy się to sprawą sądową z dołożeniem dowodów z pierwszej interwencji.

Psy zostały umieszczone w prowizorycznych warunkach na wynajętej działce (w końcu miały być dwa), potrzebujemy dla nich bud (mogą być jakieś stare szafki, które dostosujemy) albo pieniędzy na nie, pieniędzy na leczenie, kastracje (maleńka sunia pojechała już dzisiaj na sterylizację, jest wielkości kota, nie przeżyłaby porodu), odrobaczenie, szczepienia. Psy będą szukały domu, zwłaszcza pilnie ten ze zdjęcia, który ludzi kocha a psów nie znosi i mało nie zagryzł dzisiaj jednego.

Prosimy o wpłaty na

Nr konta: VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001

z tytułem "psy Kraków"


Pusio

W weekend zadzwoniła znajoma, że na podwórku gdzie baraszkują kociaki ich matka przyniosła w pyszczku maluszka, położyła na budce i siedząc przy nim wpatrywała się w każdego kto tam zaglądał. Pozwoliła go wziąć na ręce, był potwornie usmarkany i ciężko oddychający. Wczoraj przejęliśmy go oddając do szpitalika. Dzisiejsze badania wykazały pękniętą przeponę i wskazanie do uśpienia, bo w takim stanie nie przeżyje narkozy. Jako, że i tak miałam podjąć taką decyzję to poprosiłam o próbę operacji, w tym przypadku to już bez różnicy czy każę go uśpić czy spróbujemy i może jej nie przeżyć. Zabieg ma odbyć się jutro. Trzeba dać maluszkowi szansę



Dla tych, którzy widzą sens w ratowaniu maleńkiego Pusia

nr konta: VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001

tytuł:"Koty Kraków - Pusio"

 

Niestety, Pusio odszedł, został po nim tylko rachunek do opłacenia :((


Murzyn

13-letni koci staruszek, bez zębów, całe życie mieszkający na działkach a aktualnie przebywający w lecznicy od 1,5 miesiąca z powodu ropnego kataru, dzięki któremu albo w końcu się udusi albo skończy jak nasza Nastusia, która odeszła, bo ropa przeżarła kości czaszki i zalała mózg ... Ma podejrzenie polipów tylko potwierdzić to może albo rezonans magnetyczny (700 zł i Wrocław) albo tomografia komputerowa (w Mikołowie za 800 zł). Ktoś mnie zapytał: po co się certolić ze starym kotem? Akurat tę odpowiedź znam ale nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie skąd wziąć na to pieniądze.



Tych, którzy również widzą sens w leczeniu starego kota z działek i chcieliby pomóc Murzynkowi proszę o wpłaty na 

Nr konta: VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001

Z dopiskiem koty Kraków -Murzyn

----------------------

Murzyn na początku lutego zaczął czuć sie co raz gorzej, marniał w oczach, przestał jeść, nie reagował na leczenie, musieliśmy podjąć bardzo ciężką decyzję ;((


Totka

Krakowska cześć AFN-u spędzała urlop w okolicach Ostródy. Oczywiście wizyta w schronisku zaliczona. W szpitaliku wpadła nam w oko Totka, totalnie zdołowana, totalnie zniechęcona, nie idąca na żadne leczenie, z podejrzeniem astmy (podczas nasze obecności miała zdiagnozowany koci katar). Jeżeli tam zostanie, nie przeżyje, nie oszukujmy się.

Potrzebny dom tymczasowy, który się nią zajmie, potrzebne środki na jej leczenie i transport.

Ją trzeba stamtąd zabrać, bo nie ma żadnych szans. Ona musi trafić na tymczas jeżeli ma żyć. Jeżeli się zdąży ....

Może trafić na leczenie stacjonarne do krakowskiej lecznicy ale ktoś musi sfinansowac jej pobyt i leczenie, bo nie stać nas na to w tej chwili zupełnie

Nr konta: VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001

Z dopiskiem kotka Totka



Totka od 4.10 w swoim domu :)))


Maluchy

Sezon na maluszki ruszył pełną parą. W tym momencie mamy pod swoją opieką 5 kocich rodzin, bardzo licznych, bo w sumie 23 kociaki od 7-dniowych do 3-tygodniowych. Ich matki wymagają specjalistycznej karmy, maluchy będą potrzebowały odrobaczenia, potem szczepień, o domach nie wspominając. Prosimy o pomoc dla kocich rodzin. W tym momencie mamy na utrzymaniu 50 kotów a pieniędzy brakuje na wszystko, odmawiamy przyjęcia kolejnych kotów. Jedna kocia rodzina już trafiła do schroniska w Krakowie, bo nie mieliśmy możliwości jej przyjęcia a to dopiero początek ...

 

Nr konta: VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001

Z dopiskiem koty Kraków - maluchy



a to druga rodzinka, mama Tri i jej maluszki, rudy kocurek i 3 pannice: tri i 2 czarno-białe. Szukamy sponsorów odrobaczenia i szczepienia naszych 23 maluszków. W zamian za wpłacone 30 zł można nadać imię wybranemu kociakowi


trzecia rodzinka złożona z mamy i 4 maluchów, urodzonych pod balkonem na jednym z osiedli

czwarta to kotka i 5 maluszków

piąta - mama i czwóreczka, całość podrzucona na wielickim rynku

 

w tym momencie mamy silną grupę żłobkową w ilości 23 sztuk .... Odpowiednia karma dla matek, za chwilę odrobaczenie, potem powtórne, potem szczepienia, sterylizacje 4 matek (u trikolorki Sagi stwierdzono wczoraj ropomacicze, jest po zabiegu, maluchy są karmione butelką) .... Dość prosty rachunek (bez karmy) 23 x 30 zł + 4 x 80 zł = 1010 zł

 

Prawie wszystki kociaki juz w swoich domach. Na ich miejsce pojawiły sie oczywiście kolejne ...


Rudek

ok. 9-miesieczny kocurek, wolnożyjący, dokarmiany przez mieszkańców, lubiany przez nich, bardzo przymilny. Ta jego otwartośc wobec ludzi mogła skończyc się bardzo tragicznie sądząc po tym czego doczekał się od człowieka. Celne kopnięcie w pyszczek spowodowało, że żuchwa oddzieliła się od ochraniającej jej skóry i futra. Na górnym zdjęciu wygląda jakby coś opowiadał, na dolnym widać gdzie ma dolne ząbki a gdzie resztę pyszczka. Oczekuje na operację łaczącą te elementy



Czy można pozostawić żyjącą istotę w takim stanie samemu sobie? Bez pomocy? Kim trzeba by być aby to zrobić? Kim był ten, który doprowadził kota do takiego stanu?  Człowiekiem...?

 

Prosimy o pomoc dla Rudka, jako ludzie chyba jesteśmy mu to winni.

 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001

wpłaty prosimy opatrzeć tytułem: koty Kraków - Rudek

Opiekun wirtualny: Pani Grażyna z Krakowa i Pani Klaudia z Zabrza :-)

 

Rudek juz po operacji zakończonej sukcesem. Serdecznie dziękujemy wszystkim zaangażowanym w pomoc!

Zamieszkał w nowym domu :)



Strony:
<  1  2  


Alarmowy Fundusz
Nadziei na Życie
ul. Jagiełły 5 m. 19
14 - 100 Ostróda

NIP 7412025929
KRS 0000264523
Numer konta:
VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001
z dopiskiem w tytule "Koty Kraków"

Przelewy z zagranicy:
SWIFT: BIG BPLPW

PL 50 1160 2202 0000 0000 8747 3146