Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia
nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie,
ochronę i opiekę.

Art.1 pkt 1 Ustawy o ochronie zwierząt


Od 1.03.2010 fundacja AFN jest wspierana przez
Matyldę i Mateusza Damięckich

W nowym domu


Strony:
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11    >  >>  >|


Netia i Tepsa

Netia i Tepsa

Halo, zadzwoń do mnie… - abonament na czas nieokreślony, 1440 minuty miłości dziennie, czyli promocja, która nie ma końca
Tepsa i Netia, dwie urocze siostry złapane przy jednej  z najruchliwszych krakowskich ulic. Każda z nich ma własny pakiet za jedyne głaśnięcie, miseczkę, ciepło i dom.
Tepsa w abonamencie oferuje skakanie, podgryzanie, mruczenie do ucha ok. 4 nad ranem, chowanie się w kanapie w ciągu dnia, urocze i niewinne spojrzenie, za którym kryje się dusza monopolisty, bo raz zaciągnięte zobowiązanie będzie trwać latami. Nigdy nie uwolnisz się od tepsowej miłości.
Netia, nieco młodsza i bardziej kolorowa siostra Tepsy, także uwiąże Cię na całe życie, w promocji oferuje, nieśmiałość, mruczenie na rękach, miękkie futerko i płochliwą naturę.
Obie siostry mają w tej chwili ok. 5 miesięcy, są już odrobaczone i zaszczepione. W kocięctwie przeszły wirus kociego kataru, w wyniku którego Tepsa ma uszkodzoną rogówkę, co tylko dodaje jej uroku.
Obie kotki są w 100% kuwetowe, w 100% ludzkie i oferują gadanie bez przerwy. Obowiązuje umowa, bez żadnych kruczków i gwiazdek wszystko czarne na białym.

 

Netia juz w domu!

Data dodania do adopcji:11-10-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 11-03-0211

Benia

Benia

Benia, a właściwie Benedykta, urodziła się najprawdopodobniej jesienią 2010 roku. Swoje imię zawdzięcza miejscu, w którym została znaleziona. Zabraliśmy ją w Święto Rękawki spod odpustowych straganów, dokąd przyniosły ją jakieś dzieci. Szukając pomocy, podchodziła do ludzi i każdemu pozwalała się brać na ręce. Koteczka była wtedy bardzo chudziutka i wygłodzona, więc na pewno już jakiś czas musiała się błąkać.
Jest rozkoszną przytulanką, uwielbia siedzieć na rękach, spać w łóżku i dawać buziaki. W domu tymczasowym okazało się ponadto, że jest kotem waniennym, szafowym i wysokopiennym. Uwielbia się bawić, przy czym woli rozrywki wymagające szybkiego biegania albo wskakiwania na duże wysokości. Jest bardzo ciekawska – z zapałem szpieguje swoją tymczasową kocia koleżankę, a kiedy coś ją zaciekawi, staje na dwóch łapkach jak surykatka. Prawdopodobnie dogada się z innym przyjaźnie nastawionym kotem, który będzie z nią rozrabiał i pozwoli na wścibstwo. Bezbłędnie korzysta z kuwety.
Koteczka jest odrobaczona, zaszczepiona, wykastrowana i zaczipowana.


KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:
nyti@o2.pl

Data dodania do adopcji:28-05-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 10-06-2011

Stalka

Stalka

To piękna, zielonooka, biała kocica w czarne łaty o niezwykle gęstym futrze. Kocha ludzi, każdy dotyk ręki powoduje, że mruczy i z oddaniem spogląda Dużemu w oczy. Uwielbia mościć się na kolanach oraz układać do snu przytulając do człowieka. Jest kochającą, ciepłą, miękką, pogodną kociczką.
Zanim trafiła do fundacji, była jednym z licznych niestety wolnożyjących kotów, przebywających na terenie krakowskiej huty. Pewnego dnia przybłąkała się do piwnicy jednego z budynków wraz z dwójką swoich dzieci, czarno-białych pingwinków, gdzie znalazła dla siebie i kociąt schronienie przed nadciągającą zimą. Panie pracujące tam dokarmiały rodzinkę i wkrótce znalazły dom jednemu z maluchów. Nie były w stanie jednak zajmować się kotami dłużej, zwłaszcza że nie wszyscy akceptowali fakt przebywania kotów w budynku. Na szczęście Stalka wraz z synkiem Rysikiem trafili do nas, gdzie czekali na adopcję. Rysik już ma swoich Dużych na własność, tylko Stalka jeszcze czeka...
Miłość otrzymaną odda z naddatkiem.
Pokochaj Stalkę!
Odrobaczona, odpchlona, wysterylizowana, czeka na szczepienie i czipowanie

Data dodania do adopcji:09-04-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 10-06-2011

Torfik

Torfik

ur IX.2009, kocur chadzający własnymi drogami, niezależny, król podwórka (bezpiecznego!).
Odrobaczony, odpchlony, wykastrowany i zaszczepiony, czeka na czipowanie.

Data dodania do adopcji:09-04-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 02-06-2011

Walery

Walery

(dla przyjaciół Waluś) ur. ok 2007-2008 r.. Waluś został złapany przy okazji. Przy okazji, bo podczas próby złapania dzikich kotek na sterylizację. Waluś wcale dziki nie jest. Widać po nim, że wiele przeszedł błąkając się po osiedlach. Gdyby umiał mówić pewnie opowiedziałby nam swoją historię. Nie usłyszymy jej, więc zagadka pozostanie, co ten proludzki kocurek robił błąkając się po osiedlu.

Waluś jest pięknym i sporej wielkości kocurkiem. Sierść ma koloru burego z wyraźnymi czarnymi pręgami. Wygląda jak miniaturka tygrysa. Ale to tylko pozory, bo serce ma na łapie;) Jest on bardzo łagodny i spokojny. Waluś jest kotem narkolankowo-naręcznym, co oznacza, że bardzo chętnie przesiaduje na kolanach człowieka, a także uwielbia być noszonym na rękach - układa się wygodnie i z perspektywy czułych rąk z zaciekawieniem przygląda się wszystkiemu wokół. Oczywiście mizianie podczas tych czynności jest mile widziane, o czym dowodzi głośne mruczenie zadowolonego kota:)

Kocurek szuka domu, który otoczy go czułą opieką i pokocha całym sercem.

Waluś jest wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony.

Data dodania do adopcji:10-04-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 20-05-2011

Beza

Beza

ur. ok. IV.2009 r. Beza ma piękne bure futerko i świdrujące, mądre oczy. Beza ma cudowny charakter. Beza ma ochotę spędzać cały czas na kolanach człowieka.
Do tej pory Beza miała dom na terenie kombinatu. Beza miała ludzi, którzy dbali o to, żeby w jej miseczce codziennie znalazło się coś dobrego. Beza miała dużo szczęścia, bo Beza miała wypadek…
Dziś Beza nie ma części tylnej łapki i kawałka ogonka. Nie wiemy, jaki wypadek miała Beza.
Beza jest bez kawałka łapki i kawałka ogonka, co w niczym Bezie nie przeszkadza. Jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona. Jest w domu tymczasowym, gdzie niecierpliwie czeka na ten jeden jedyny dom.
Bo Beza na pewno dom mieć będzie, a człowiek, który da Bezie dom, będzie miał w niej najlepszego przyjaciela na dobre i bez.
Kotka nie wymaga żadnej specjalnej opieki. Przez kilka miesięcy funkcjonowała na wolności, radząc sobie na nieprzyjaznym terenie. Jest bardzo kontaktowa, wzięta na ręce zaczyna natychmiast mruczeć i wtulać się w człowieka.
Jest normalnym kotem bez.

Data dodania do adopcji:10-04-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 15-05-2011

Mały

Mały

Mały duży kot
Mały w dzieciństwie wpadł do kociołka, w którym znajdował się magiczny napój siły, wielkości  i poczucia odpowiedzialności. Mały jest dużym kocurem o gołębim sercu. W czasie pobytu na wolności roztoczył opiekę nad porzuconą koteczką. Razem trafili pod opiekę fundacji.
Nie wiemy, jak Mały trafił na ulicę, nie wiemy, jak przetrwał, chyba tylko imponujące gabaryty odstraszały ewentualnych przeciwników. Dziś Mały nie musi niczego udawać, nie musi nikomu imponować. Mały lubi koty, uwielbia człowieka, któremu chce towarzyszyć w każdej czynności, któremu chce wskakiwać na plecy, a potem wchodzić na głowę.
Mały szuka dobrego domu, który doceni tego wyjątkowego Małego dużego kota.
Kocurek jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany, będzie  zaczipowany.

Data dodania do adopcji:09-04-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 06-05-2011

Muniek

Muniek

ur 2007 r. do tej pory mieszkał na wysypisku ale bardzo kocha ludzi i prosił każdego aby go stamtąd zabrał. W końcu trafił na nasze wolontariuszki, które zobaczyły go skrajnie wychudzonego i chorego. Teraz wrócił do swojej wagi dorodnego kocura i nadal pada w objęcia każdemu kto odwiedza kociarnię.
Odrobaczony, odpchlony, wykastrowany, zaszczepiony, czeka na czipowanie

Data dodania do adopcji:09-04-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 04-05-2011

Oluś

Oluś

Boski Oluś, czyli zmierz się z Kotfrodytą
Oluś jest młody i nie miał w życiu szczęścia, urodził się z mamy dzikuski i taty dzikusa, a sam postanowił się oswoić, wybrał człowieka, człowiek wybrał jego, ale fatum ciążące nad rodem dzikich kotów nie pozwoliło mu zaznać szczęścia we własnym domu. Jeden z ludzi w upiornym ataku gniewu przybrał postać zła wcielonego i postanowił wyrzucić Olusia przez okno, dzięki darowi otrzymanemu od kociej wróżki Oluś zamienił się w kota podwannowego i zdążył ukryć się w najciemniejszym miejscu łazienki. Spędził tam dwa dni i dwie noce, po jedzenie wychodził nocą w ciągłym strachu, że znów natknie się na zło wcielone, przed którym nie będzie umiał się bronić. Z pomocą czarodzieja i kociego rydwanu, które zostały przysłane mu na ratunek przez Kocusa, najpotężniejszego z kocich bogów.
Dziś Olek mieszka schowany przed złem wcielonym w dobrze chronionej jaskini. Zrozumiał, że zło wcielone było wyjątkiem, spoufalił się z Koteną (boginią kociej mądrości), zapatrzył w Kotfrodytę (boginię kociego piękna i miłości), która czuwała nad nim od kocięctwa, obdarzając go wyjątkową urodą, pokochała go tak mocno i zaborczo, że postanowiła, że będzie mógł zostać zabrany do domu wyłącznie przez osobę, która w jego oczach zakocha się równie mocno i bezwarunkowo…
Olek ma ok. 10 miesięcy, jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i zaczipowany. Jest spokojnym kocurkiem, który nie przepada za tłumem, tłokiem  hałasem, po przykrych doświadczeniach z młodości zachowuje ostrożność, ale tak w ogóle to zrobił się z niego straszny koci pieszczoch.

Data dodania do adopcji:12-03-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 02-05-2011

Krecik vel Stefan

Krecik vel Stefan

kocurek, urodzony w październiku 2010 r. , który wiele przeszedł w swoim krótkim życiu.
Znaleziony w piwnicy, bardzo chory, przeszedł bolesną amputację lewego oczka. Teraz jest już radosnym kociakiem, pełnym energii i radości życia, a brak oczka nie przeszkadza mu w typowych dla jego wieku zajęciach, czyli zabawie, bieganiu i polowaniu na myszki. Zmęczony zabawą uwielbia spać na kolanach człowieka słodko i głośno mrucząc.
Bezbłędnie korzysta z kuwety, odrobaczony, wkrótce będzie zaszczepiony.
Zaprzyjaźniony z innymi kotami oraz psem z którymi mieszka.

Data dodania do adopcji:20-02-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 01-05-2011

Strony:
1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11    >  >>  >|


Alarmowy Fundusz
Nadziei na Życie
ul. Jagiełły 5 m. 19
14 - 100 Ostróda

NIP 7412025929
KRS 0000264523
Numer konta:
VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001
z dopiskiem w tytule "Koty Kraków"

Przelewy z zagranicy:
SWIFT: BIG BPLPW

PL 50 1160 2202 0000 0000 8747 3146