Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia
nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie,
ochronę i opiekę.

Art.1 pkt 1 Ustawy o ochronie zwierząt


Od 1.03.2010 fundacja AFN jest wspierana przez
Matyldę i Mateusza Damięckich

W nowym domu


Strony:
<  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11    >  >>  >|


Lenon

Lenon

Ma ok. 2 miesięcy. To dziecko miłości i kwiatów, które kocha wszystkich. Najbardziej jednak upodobał sobie człowieka. Z ogromną ciekawością studiuje ludzką twarz, w którą uwielbia się wtulać. Ciągle posyła całusy i najchętniej miałby człowieka 24 godziny na dobę. Uwielbia zabawę, wędki, myszki i piłeczki. Jest także fanem jedzenia o czym świadczy jego okrągły brzuszek. Lenona wprost z ruchliwej drogi w Suchej Beskidzkiej zabrał samochód kurierski do Krakowa dosłownie w ostatniej chwili. Kociak miał bardzo chore oczy i koci katar. Wskutek złego leczenia choroba zaostrzyła się i na prawym oku pojawiła się mgiełka. W tej chwili Lenon jest w trakcie leczenia. Oko udało się uratować. Lenon to 100% miłości i oddania człowiekowi. Mruczy tak głośno, że trudno usłyszeć własne sny. Ze względu na chorobę nie został jeszcze zaszczepiony.

Data dodania do adopcji:04-12-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 01-05-2011

Maciek

Maciek

ur IV 2010, zabrany razem z Niunią, urocze kociuszki, którymi nie byli się już w stanie opiekować staruszkowie (sami wymagają już opieki) a którym to podrzucono maluchy na podwórko. Na razie ciężko im zrozumieć dlaczego zmieniły miejsce zamieszkania, zwłaszcza, że Maciuś bardzo słabo widzi z powodu kociego kataru, który przebył w kocięctwie.Dają się brać na ręce i przytulać.
Odpchlone, odrobaczone, wysterylizowane, zaszczepione, czekają na czipowanie

Data dodania do adopcji:09-04-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 29-04-2011

Suri

Suri

Suri, czyli nie córka Toma Cruisa, a kotka z Białego Kościoła
Suri nie przyjechała z innego kontynentu, kraju czy województwa, Suri urodziła się w Białym Kościele i niewiele brakowało, aby była myszką. Suri jest prześliczną kotką o wyjątkowym umaszczeniu  takim samym charakterze. To kotka łagodna, która doskonale odnajdzie się w domu z innym kotem, psem. Będzie doskonałą towarzyszką dziecięcych zabaw.
Suri lubi wszystkich, ale nie wszystko. Nie lubi gwałtownych ruchów koło swojej głowy, wtedy ucieka. Wieczorem wchodzi na kolana tymczasowej opiekunki i mruczy, pytając, czy ma szanse przestać być kocią myszką, a zostać prawdziwą Suri.
Suri urodziła się w kwietniu 2010 roku, jest odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. Szuka najlepszego domu pod słońcem, w którym będzie bezpieczna.
W sprawie adopcji proszę o kontakt:
ameliawydra@gmail.com


Data dodania do adopcji:02-04-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 09-04-2011

Nushka

Nushka

Nushka, co się złamała…
Nushka jest młodą kotką, która w listopadzie została odstawiona do lecznicy z pogruchotaną łapką. Pierwsza diagnoza brzmiała jak wyrok – staw jest nie do uratowania.  Właściciela nie było, decyzja trudna do podjęcia. Kotka trafiła pod opiekę AFN, który postanowił zawalczyć o łapkę. Dzięki wspaniałym lekarzom udało się, Nushka przeszła już dwie operacje, ma czucie w łapce, powoli zaczyna jej używać. Czeka ją jeszcze jeden zabieg połączony ze sterylizacją, ale już zaczynamy szukać jej domu, bo to nie będzie łatwe, dom musi być najlepszy na świecie.
Jest to kotka z charakterem, nie pozwoli się zdominować, zawsze dopnie swego, wyrazi niezadowolenia, ale i szczęśliwa potrafi rozmruczeć się na sam widok człowieka czy pełnej miseczki.
Noce najchętniej spędza na głowie tymczasowej właścicielki, w ciągu dnia zajmuje najlepsze miejsca, z których może przyglądać się światu. Dogada się z nieinwazyjnym kotem czy psem.
Prosimy potencjalne domy o ustawianie się w kolejce, zaznaczamy, że pierwszeństwo będą mieć weterynarze, chirurdzy, rehabilitanci i szeroko pojęta służba zdrowia, ale proszę się nie zniechęcać, jeśli uważacie, że możecie dać Nushce to, czego potrzebuje, czyli miłość, uwagę, troskę i dom, Dzwońcie i piszcie.
Mail. ameliawydra@gmail.com

Data dodania do adopcji:07-03-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 04-04-2011

Vizir i Hymen

Vizir i Hymen

Dwa super miziaki z Kryspinowa, ur. IX.2010 r..

Zabrane z działek, odrobaczone i zaszczepione, mają teraz szansę odnaleźć swój własny dom. Uwielbiają człowieka i mruczą na samo brzmienie jego głosu.

Czarny Vizir jest najbardziej odważny z całego rodzeństwa, lubi być brany na ręce, wtulać się, a czasami podgryzać, bo w oczach ma dwa chochliki. Kiedy poczuje się bezpiecznie w nowym domu - potrafi przespać pół nocy przytulony do człowieka, z brzuchem wywalonym do góry. Ma niezwykle miękkie futerko.

Czarno – biały Hymen o gęstym futerku, zwany jest również Krówkiem, gdyż ma typowo cielęcy charakter. Jest bardziej płochliwy, ciapowaty, przegrywa z bratem w konkurencjach sportowych ;) Jest większy od Vizira i bardzo możliwe, że będzie duużym kotem. Nie przepada za braniem na ręce, ale kiedy uda mu się wskoczyć na kolana człowieka, jest tak zadowolony, że nie wie, co z sobą zrobić, wierci się, zmienia pozycje, ociera, wstaje, siada, gada, aż w końcu zasypia ;)

Hymen

 

Vizir juz w swoim domu :)

Data dodania do adopcji:29-01-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 26-03-2011

Zosia

Zosia

Zosia Samosia. Znaleziona w Tyńcu na samotnym spacerze. Znajoma wetka głośno zaprotestowała przeciwko kotu spacerującemu po ruchliwej ulicy i zgarnęła ją do ...naszej kociarni ;) Zośka jest bardzo przymilna i okrutnie gadatliwa, nie dopuszcza człowieka do głosu.
Czeka na sterylizację i szczepienie.

Data dodania do adopcji:12-03-211
Zwierzak jest w nowym domu od: 25-03-2011

Rumcajs

Rumcajs

Rumcajs, bliźniaczy brat Cypiska, ur. koniec sierpnia 2010, w piwnicy gdzie wydano walkę kotom. Razem z rodzeństwem trafił do nas przynosząc ze sobą groźna chorobę. Na szczęście wszystkie wyszły z tego i obecnie rozrabiają na całego.
Odrobaczony, szczepiony.

Data dodania do adopcji:27-11-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 25-03-2011

Dyzio

Dyzio

ur 03.2010 r., nie mógł dłużej mieszkać w swoim domu gdyż jego opiekunka przegrała walkę z alergią i szuka dla niego miejsca gdzie będzie szczęśliwy, bezpieczny i kochany tak jak był u niej. Dyzio jest dużym kocurem, zabawowym, lubi dominować.
Odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, czeka na czipowanie.

Data dodania do adopcji:05-03-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 23-03-2011

Monetka

Monetka

onetka, czyli limitowana seria– gratka dla numizmatyka

Monetka ma ok. 2 lat, jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, w 100% kuwetkowa, przebadana na nosicielstwo wirusa kociej białaczki… - do tego momentu nic niezwykłego, ale proszę czytać dalej…
Monetka trafiła do Fundacji dwukrotnie. Po raz pierwszy jako dzika, wolnożyjąca kotka. Po zabiegu sterylizacji została wypuszczona w „rodzinne” strony.
Pewnego mroźnego styczniowego wieczora zadzwoniła pewna Pani, że pod bankiem jest kot, który zaczepia ludzi i prosi o pomoc, bo zimno, bo głodno…
Kotka trafiła do nas. Przymilna, grubiutka kocica w niczym nie przypominała dzikuski wysterylizowanej w lipcu i pewnie byśmy się nie domyślili niczego, gdyby zupełnym przypadkiem Pani koty dokarmiająca nie wspomniała naszemu człowiekowi, że „mama Benny’a” [jak roboczo nazwaliśmy kotkę w lipcu] zniknęła.
Konfrontacja potwierdziła domniemania, że dzika i nieprzepadająca za ludźmi „mama Benny’a” zamieniła się w wielkiego, czarnodymno - białego pieszczocha.
Monetka uwielbia głaskanie, a po głaskaniu uwielbia jedzenie i spanie na ciepłym kaloryferze..
Drugiej takiej Monety nie wyda żadna mennica.
Prosimy wyłącznie o poważne oferty, Moneta nie zostanie oddana za żadną inną.

Przed wydaniem zostanie zaczipowana

Data dodania do adopcji:20-02-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 22-03-2011

Grzebyk

Grzebyk

Grzebyk to śliczny, mądry i przyjacielski kocur. Ma ok. 3-4 lata.

Do tej pory mieszkał przy jednej z krakowskich uczelni wyższych, mieszkało mu się całkiem dobrze, choć nie do końca wiadomo, gdzie spędzał noce. Na pewno stołował się na uczelnianej stołówce, regularnie pojawiał się tam w porze obiadowej i zawsze coś dostawał.

Pewien dobry człowiek zauważył jednak, że kocur ma niepokojąco opuchniętą szczękę… Człowiek poszukał fundacji, Fundacja złapała Kocurka i nadała mu dumne imię Grzebyk.

Okazało się, że kot miał ropień, który skutecznie utrudniał mu jedzenie.

Dziś po ropniu nie ma śladu, nie ma także śladu po grzebykowym kocurstwie. Kot został wyleczony, wykastrowany, odrobaczony i zaszczepiony i dziś szuka domu, w którym będzie miał własną stołówkę, własne kolana i prywatną sypialnię, a konkurencją nie będą żadne lisy, kuny czy gawrony.

Grzebyk jest bardzo łagodnym kotem, spragnionym ludzkiego towarzystwa i głaskania. Raczej bez problemu dogada się ze spokojnym kotem lub kotką, może trafić do domu, w którym mieszkają dzieci.

Jeśli masz fryzjerskie aspiracje (w grę wchodzi wyłącznie czesanie), zadzwoń w sprawie Grzebyka lub napisz: agnieszka@zkf.pl

Data dodania do adopcji:12-03-2011
Zwierzak jest w nowym domu od: 22-03-2011

Strony:
<  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11    >  >>  >|


Alarmowy Fundusz
Nadziei na Życie
ul. Jagiełły 5 m. 19
14 - 100 Ostróda

NIP 7412025929
KRS 0000264523
Numer konta:
VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001
z dopiskiem w tytule "Koty Kraków"

Przelewy z zagranicy:
SWIFT: BIG BPLPW

PL 50 1160 2202 0000 0000 8747 3146