Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia
nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie,
ochronę i opiekę.

Art.1 pkt 1 Ustawy o ochronie zwierząt


Od 1.03.2010 fundacja AFN jest wspierana przez
Matyldę i Mateusza Damięckich

W nowym domu


Strony:
|<  <  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13    >  >>  >|


Francuzeczki

Francuzeczki

5 kocich laseczek w niesamowitych kolorach, ur w sierpniu 2010, Nanette, Zinette, Fasette, Noircette, Pepette. Mieszkały na Zakopiańskiej na podwórku ale, że pogoda im nie służyła, to dopadła je choroba. Obecnie wyleczone rozrabiają niemożebnie w naszej kociarni i czekają na ludzi, którzy je pokochają.
Odrobaczone i odpchlone czekają na szczepienie

Nanette

 

Noircette

 

Zinette

Pepette

Data dodania do adopcji:17-09-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 02-10-2010

Olek

Olek

ur. 02.2010 wesoły chłopak, rozrabiający na całego, jak przystało na kocią młodzież. Odrobaczony, zaszczepiony

Data dodania do adopcji:06-05-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 02-10-2010

Lufcik i Parapet

Lufcik i Parapet

Lufcik i Parapet - maluchy ur 06.2010 pewnego wieczoru zaczęły wypadać jeden po drugim z okna na pierwszym piętrze starej, podgórskiej, kamienicy (matka wyskoczyła za nimi). Pani, której wypadły pod nogi, narobiła alarmu, zwłaszcza, że jednemu z kociaków lala się krew z pyszczka. Odstawiliśmy kocią rodzinę do lecznicy na obserwację ale na szczęście skończyło się na wybitych mlecznych ząbkach. Chłopaki są niesamowicie żywotni i przymilni, rozmruczani. Wszyscy zostali odpchleni, odrobaczeni i zaszczepieni

 

Parapet

 

Lufcik poszedł do domu 21.09.2010

Data dodania do adopcji:17-09-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 02-10-2010

Framuga

Framuga

dzielna mama ok 2-letnia, kóra  pewnego wieczoru gdy zaczęłyzaczęły wypadać jej dzieci jeden po drugim z okna na pierwszym piętrze starej, podgórskiej, kamienicy wyskoczyła za nimi. Pani, której wypadły pod nogi, narobiła alarmu, zwłaszcza, że jednemu z kociaków lala się krew z pyszczka. Odstawiliśmy kocią rodzinę do lecznicy na obserwację ale na szczęście skończyło się na wybitych mlecznych ząbkach. Chłopaki są niesamowicie żywotni i przymilni, rozmruczani ale mamusia już zmęczona matkowaniem i trochę wobec niecierpliwa Wszyscy zostali odpchleni, odrobaczeni i zaszczepieni. Framuga czeka na sterylizację.

Data dodania do adopcji:17-09-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 29-09-2010

Bunia i Niunia

Bunia i Niunia

(ur. VI/VII. 2010) Koło Krakowa jest Tyniec, a koło Tyńca jest las, a w lesie żyją zwierzęta, więc pewnie głupi człowiek pomyślał, że skoro zwierzęta i skoro żyją, to może tam wyrzucić kociaki, z którymi nie wiedział, co zrobić, bo kotka się okociła.

Inny człowiek, nazwijmy go dobrym i mądrym, zabierał tam na spacery psa i jeden taki spacer po lesie, który to miał być rutynową psią przyjemnością, zamienił się w wielką przygodę. Otóż pies człowieka mądrego i dobrego, a więc pies mądry i dobry, który ma słuch lepszy od najlepszych ludzi, usłyszał w lesie dziwny hałas.

Pociągnął w jego stronę człowieka, okazało się, że pod drzewem w pudełku dużym siedzą trzy małe kotki. Mądry człowiek pomyślał i wiedział, że las to nie jest miejsce do życia dla kociąt. Zabrał głodne maluchy do domu i zaczął zastanawiać się, co dalej.

Pierwsza myśl: schronisko, może to nie jest miejsce idealne dla kociąt, ale schronienie mieć będą. Druga myśli: fundacja, bo coś kociakom zafunduje. Jedna fundacja nie chciała, a druga wzięła, bo ją los zwierząt chwycił za serce.

 

A teraz w domu tymczasowym Niunia i Bunia czekają na kolejnego mądrego człowieka i dom na zawsze. A Wy zapamiętajcie na zawsze: las to nie jest dobre miejsce dla kotów!

Data dodania do adopcji:28-08-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 21-09-2010

Załoga G

Załoga G

rodzeństwo ur 27.04 w ok. Gdowa koło Krakowa, szylkretowa Idea, bura z rudymi refleksami Greta i trikolorka Gama. Towarzystwo rozbrykane, zabawowe. Całość kuwetkowa, odrobaczona i zaszczepiona.

Gama

Greta

 

jeszcze tylko szylkretowa Idea szuka domu, siostry już go znalazły, wspólnie :-)

Data dodania do adopcji:25-07-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 21-09-2010

Mariolka vel The Pch

Mariolka vel The Pch

Mariolka vel The Pchła (ur koniec maja 2010 r.) kicia znaleziona w okolicy okolice Rzaski i Mydlnik w środku nocy w krzakach. Wrzeszczała tak, że nie sposób było nie usłyszeć, że malenka kocinka wzywa pomocy całą sobą. pewnie dlatego tylko żyje. Z kuwetką jest już prawie za pan brat. Jest przyjaźnie nastawionym do świata i życia kociakiem. Do pełni szczęścia brakuje jej własnego domu.

Odrobaczenie : TAK
Szczepienie : nie ( wkrótce)
Sterylizacja : NIE ( ze względu na młody wiek)

Data dodania do adopcji:22-07-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 19-09-2010

Fufik

Fufik

piękny i radosny burasek. Ur. III.2010 r., jest mruczący i ciekawy świata. Wprost uwielbia zabawy. Nie boi się innych kotów i chętnie zaczepia je, by się z nim bawiły. Jest bardzo grzeczny, nie sprawia kłopotów, bezbłędnie kuwetkuje. Jest odrobaczony, wkrótce będzie zaszczepiony. Szuka domu.

Data dodania do adopcji:29-07-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 10-09-2010

Mrunia

Mrunia

Chociaż Mrunia ma dopiero niecały rok (ur X.2009 r.), zdążyła już poznać, że ludzie są źli. Mrunia pojawiła się zaraz po zakończeniu roku szkolnego na jednym z krakowskich osiedli. Ta mała, czarno-biała kotka nie wiedziała, że jej opiekunowie już jej nie chcą, że przeszkadza im pewnie w wakacyjnych planach. Biegła pomiaukując do każdego człowieka, podstawiała główkę do głaskania, bardzo chciała wejść do domu. Kiedy ją złapałam, a raczej kiedy sama weszła mi w ręce, okazała się kotką stuprocentowo domową - jest kuwetkowa, nie boi się ani ludzi, ani psów (nawet dużych), wzięta na kolana mruczy bardzo głośno i przytula główkę do głaskającej ją ręki. Jest grzeczniutka i śliczna.
Mrunia przebywa obecnie w domu tymczasowym, została wysterylizowana, wkrótce będzie zaszczepiona. Szuka domu, w którym nie będzie już zawadą i przeszkodą, lecz kochanym członkiem rodziny. Jako że Mrunia nie boi się psów, wzskazany jest dla niej dom niewychodzący.
 

Data dodania do adopcji:11-08-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 05-09-2010

Stefcia

Stefcia

Stefcia została podrzucona przez dzielną mamę w piwnicy, w której kocica się stołowała. To była jedyna szansa, żeby uratować jej oczy, które już zaatakował koci katar. Mała dzielna kicia krzyczała w niebogłosy, żeby ją ratować. Udało się. Już w czasie pierwszej wizyty oczarowała weterynarzy. Stefka to kotka o niezwykłej urodzie (jej futerko jest lekko przedłużane, szare i widać na nim śliczne prążki) i jeszcze bardziej niezwykłym charakterze. Uwielbia głaskanie, bieganie, wspinanie, podgryzanie, łaskotanie i śniadanie.  
Stefka urodziła sie w czerwcu 2010 r. i jest już po pierwszym odrobaczeniu. Wkrótce będzie szczepiona.

Data dodania do adopcji:26-07-2010
Zwierzak jest w nowym domu od: 30-08-2010

Strony:
|<  <  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13    >  >>  >|


Alarmowy Fundusz
Nadziei na Życie
ul. Jagiełły 5 m. 19
14 - 100 Ostróda

NIP 7412025929
KRS 0000264523
Numer konta:
VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001
z dopiskiem w tytule "Koty Kraków"

Przelewy z zagranicy:
SWIFT: BIG BPLPW

PL 50 1160 2202 0000 0000 8747 3146